poniedziałek, 5 listopada 2012

Imagine.


Tak jak wczoraj obiecałam dodaję dziś dla was imagina . Jest on trochę powiązany z moim życiem prywatnym ,lecz większość rzeczy po prostu zmyśliłam . Mam nadzieję ,że się wam spodoba. Komentujcie . Chcę poznać waszą opinię :)

http://www.youtube.com/watch?v=zMWaTZDxmLM - piosenka do czytania numer 1.


Wstałam wcześnie rano,bo nie mogłam spać ze stresu przed zawodami pływackimi.Włączyłam tv i usiadłam na kanapie z pilotem w ręku. Myślałam ,że oglądanie tv mnie zrelaksuje i pomoże mi zapomnieć o tych zawodach.Była to moja życiowa szansa-klucz do kariery pływaka.Mięli się na nich pojawić przedstawiciele pływackiej szkoły najlepszej w kraju.Niestety nic nie pomagało mi zapomnieć o nerwach ,które mi wtedy towarzyszyły.Postanowiłam zjeść śniadanie.Zajrzałam do szafki i zobaczyłam moje ulubione płatki.Wymieszałam je pośpiesznie z mlekiem i zaczęłam jeść.Nadal nie mogłam zapomnieć o tych zawodach.Tak jak myślałam z nerwów zrobiło mi się niedobrze i zwymiotowałam prosto na podłogę.Nie mogłam już wytrzymać z tym stresem. Posprzątałam moje wymioty i włączyłam radio.Akurat leciała moja ulubiona piosenka,więc poniosłam się jej i zaczęłam tańczyć.Nagle spojrzałam na zegar-była godzina 7:45 , a ja za 15 minut miałam być na basenie.Szybko pobiegłam do pokoju i zaczęłam się ubierać. Następnie po drodze odwiedziłam łazienkę i ogarnęłam włosy.Spojrzałam na zegar-była godzina 7:51 . Pomyślałam sobie”Wow najszybsze przygotowanie się w moim życiu”. Nie było już czasu na nic więcej , więc wyszłam z domu i pobiegłam na basen.Gdy tam dotarłam była już tam moja grupka przyjaciół.Zauważyli jak bardzo się denerwuję,bo wyglądałam strasznie.Harry zapytał mnie :
-Hej [T.I] czemu jesteś taka „nieogarnięta”?Zawsze byłaś wcześniej od nas na basenie.Dziwne,że akurat dziś jest inaczej.Przecież to twój ważny dzień.
-No wiem Hazz,ale to wszystko przez ten stres.Nie mogę się skupić na niczym.Cały czas tylko widzę przed sobą pełno wody.Nie wiem czy dam radę.To wszystko mnie przerasta.
-Nie wygłupiaj się.Te zawody to klucz do Twojego sukcesu.Całe życie o tym marzyłaś.Nie poddawaj się przez jakiś durny stres.Przejdzie Ci,gdy tylko wejdziesz do wody.Sama ostatnio mówiłaś ,że w wodzie czujesz jakby nic się dla Ciebie nie liczyło.To jest dla Ciebie inny świat. Dasz radę.
Pomyślałam ,że Harry ma rację.Całe życie na to pracowałam,a teraz miałam się poddać?Nie dopuszczałam już do siebie tej myśli.Odpowiedziałam mu:
-Dziękuję Harry,że we mnie wierzysz. To dla mnie bardzo ważne.
Wszyscy wykrzyknęli chórem:
-Dasz radę [T.I]
Ucieszyłam się ,bo widziałam,że oni naprawdę mnie wspierali.To było niesmaowite uczucie.
Nie zwlekając zrobiłam solidną rozgrzewkę i weszłam do płytkiej wody. Wygłupiałam się z przyjaciółmi , bo mieliśmy jeszcze godzinę do naszej konkurencji. Nagle na pływalnię wszedł Zayn Malik-chłopak moich najskrytszych marzeń.Nigdy z nim nie rozmawiałam.Widziałam tylko jakn on rozmawia z innymi.Był naprawdę cudownym człowiekiem i wiele ludzi miało o nim właśnie takie zdanie. Chyba zauważył ,że się do niego uśmiechałam i odwdzięczył się tym samym. W środku miałam wulkan uczuć , na zewnątrz zaś uśmiechałam się jak pusta idiotka. Wybudziłam się z tego transu i zaczęłam rozmawiać z przyjaciółmi.Nagle poczułam na swoim ramieniu czyjąś dłoń.Odwróciłam się i zobaczyłam Zayna . Usłyszałam od niego :
-Powodzenia [T.I]. Wiem ,że dasz radę. Jesteś w tej dziedzinie najlepsza.
Skrzywiłam usta i odpowiedziałam :
-Dziękuję ,że we mnie wierzysz,ale mam wątpliwości co do mojej wygranej…
-Dlaczego?
-Hmm…Sama nie wiem ten cały stres… To mnie po prostu przerasta.
-Posłuchaj mam dla Ciebie propozycję. Możemy pójść na chwile na trybuny i porozmawiać?
-Dobrze.
Złapał mnie za rękę i zaprowadził na trybuny. Tam zaczęła się nasza rozmowa , która była dla mnie czymś jak do tej pory nieosiągalnym. Zaczął:
-Wiesz [T.I] miałem kiedyś bardzo podobnie.Bałem się czegoś co było moją życiową szansą. Stres przenikał każde zakamarki mojego ciała.Próbowałem nad tym zapanować ,ale nie dawałem sobie z tym rady .Byłem sam.Nie miałem przyjaciół,a właśnie ich mi wtedy brakowało. Więc,gdy wskoczysz już do wody pomyśl o tym co ci powiedziałem ,dobrze?
-Dobrze.Dziękuję.
-Nie ma sprawy. A teraz chodź już ,bo zaraz się zacznie.
Znowu złapał mnie za rękę ,ale tym razem przyciągnął do siebie.Poczułam się jakbym była najszczęśliwszą osobą na świecie. Zapach jego perfum i jego jedwabna kolorowa koszulka przyprawiały mnie o dreszcze.Niestety później musiał mnie puścić i musiałam iść dalej już sama.

Podeszłam do dużego basenu i spojrzałam na wodę .Pierwszy raz poczułam,że boję się tej wody. Ale przypomniałam sobie Zayna i jego słowa.Nie mogłam poddać się znów złemu przeczuciu. Podeszłam do schodka skokowego i czekałam na poszczególne komendy podane przez sędziego.
Usłyszałam pierwszy gwizdek – rozluźniłam ręce i nogi . Usłyszałam drugi gwizdek-stanęłam na schodku i zahaczyłam palcami u nóg o niego. Trzeci gwizdek- przygotowałam ręce i głowę do skoku. Czwarty gwizdek-odepchnęłam się mocno i wskoczyłam do wody. Płynąc myślałam tylko o jednym :o Zaynie. O tym jak bardzo okazał się mi pomocny.Cały stres minął . Płynęłam tak jak zawsze na treningach. Bez żadnej tremy.Mimo wszystko liczyłam sobie ile mniej więcej już przepłynęłam. Została mi tylko jedna długość do pokonania ,gdy nagle dorwał się do mojej głowy potworny ból .Czułam ,że spadam na dno nie mając kontroli na swoim ciałem.Bałam się ,że to koniec.

 http://www.youtube.com/watch?v=xGPeNN9S0Fg-piosenka do czytania numer 2.



Obudziłam się następnego dnia w szpitalu. Obok mojego łóżka zebrało się pełno ludzi:przyjaciele,rodzina,Zayn,uczestnicy zawodów,sędziowie zawodów,a także przedstawiciele mojej wymarzonej szkoły. Wszyscy zaczęli zadawać mi pytania typu „ Czy dobrze się czuję?” . Odpowiadałam,że nic mi nie jest . Ból minął.Poprosiłam wszystkich ,żeby zostawili mnie samą z Zaynem. Po ich wyjściu zapytałam go:
-Zayn ! Co się ze mną stało?-zapytałam.
-Na pewno chcesz wiedzieć ?-zapytał przygryzając wargę.
-Tak . Powiedz mi całą prawdę.
-Wszyscy patrzyli jak pobijałaś swój życiowy rekord z pływaniu. Nagle zobaczyłem ,że się topisz – po prostu spadałaś na dno. Ratownicy nie zwrócili nawet na to uwagi , więc wskoczyłem za Tobą w ubraniu i wyciągnąłem Cię z wody . Przyjechała karetka i zabrała Cię do szpitala . Gdy tutaj dotarłem powiedziano mi ,że dokładnie nie znają przyczyny Twojego upadku ,ale prawdopodobnie może to być choroba serca , która często objawia się omdleniem. Jednak po dokładniejszych badaniach okazało się ,że po prostu było to spowodowane tym,że nic nie zjadłaś i byłaś osłabiona. Nie chciałem Cię zostawić samej ,gdybyś się obudziła ,więc czekałem tutaj od wczoraj. Cała reszta przybyła dziś rano ,aby sprawdzić jak się czujesz . Oto cała historia.
-Czyli… Uratowałeś mnie? I zostałeś tutaj ze mną ,choć wcale nie musiałeś ?
-Tak. Bałem się o Ciebie.
-Ale dlaczego ?
-Bo…Jest coś o czym nie wiesz i nie wiem czy powinnaś się dowiedzieć . Jesteś gotowa na całą prawdę ?
-Tak ,jestem gotowa.
- Dobrze … 6 lat temu znaliśmy się bardzo dobrze…
Nie dokończył zdania,a ja już mu przerwałam:
-6 lat temu ? Przed moim wypadkiem samochodowym?
-Tak.Proszę daj mi dokończyć . To bardzo ważne . Więc to było tak : Poznaliśmy się dzięki naszym rodzicom . Oni przyjaźnili się od przedszkola , więc nie trudno było o dobry kontakt między nami.Byliśmy swoimi bratnimi duszami,spotykaliśmy się codziennie i mówiliśmy sobie o wszystkim . Myślałem,że nasza przyjaźń pozostanie już na zawsze .Niestety wtedy zdarzył się ten wypadek .Ty straciłaś pamięć i zapomniałaś o mnie . Lekarz wytłumaczył mi to dokładnie . Powiedział,że twoja pamięć jest naruszona i pamiętasz wiele rzeczy ,ale nie dokładnie. Co do mojego przypadku pamiętasz tylko,że byłem kimś dla Ciebie ,ale nie pamiętałaś kim.Lekarz zalecił mi ,żebym spróbował ograniczać z Tobą kontakty , jeśli chcę ,żebys osiągnęła nowe lepsze życie. Postanowiłem,że zasługujesz na nową szansę i przestałem się oddzywać.Później ty znalazłaś nowych przyjaciół i nie chciałem stawiać się pomiędzy Tobą i nimi. Jednak wczoraj coś mnie natchnęło. Uśmiechnęłaś się do mnie ,więc pomyślałem ,że może sobie coś przypomniałaś.Niestety okazało się,że to nie o to chodziło. Postanowiłem ci pomóc , bo widziałem jak bardzo zależy ci na zwycięstwie w tych zawodach , więc podszedłem i zagadałem do Ciebie. Już po tej jednej rozmowie wszystko wróciło . Te wszystkie uczucia ,którymi niegdyś Cię darzyłem.
-Jak to w ogóle możliwe ? To znaczy ,że to co pamiętam sprzed mojego wypadku to tylko nieurozmaicone wspomnienia?-zapytałam z przerażeniem.
-Niestety tak . Przykro mi. –odpowiedział ze smutkiem w oczach.
-Daj mi chwilę pobyć samej ,dobrze ?
-Dobrze.Jeśli będziesz chciała porozmawiać to będę za drzwiami.
Zamilknęłam,lecz gdy on wychodził zatrzymałam go w drzwiach mówiąc:
-Zayn! Dziękuję . Za wszystko.
-Nie ma sprawy [T.I]. Wiesz ,że zrobiłbym dla Ciebie wszystko.
Po tych słowach wyszedł za drzwi. Rozmyślałam nad wszystkimi wiadomościami ,które przed chwilą otrzymałam i doszłam do wniosku ,że pamiętam . Może nie wszystkie chwile spędzone z nim ,ale urywki tych chwil.Spojrzałam na stolik obok mojego łóżka i spostrzegłam na nim malutką niebieską karteczkę na , której widniał napis: „ 886756485- To mój numer . Napisz w potrzebie”.
Wystukałam numer w komórce i zadzwoniłam.Odebrał i zapytał:
-Potrzebujesz czegoś [T.I]?
-Tak , Ciebie.
Rozłączył się i powolnym krokiem podszedł do drzwi do mojej Sali. Otworzył je i uśmiechnął się szyderczo .Pierwszy raz widziałam go w takim wydaniu.
-Skoro już po wszystkim to czy mogę cię przytulić ?-zapytał.
-Natychmiast.-odpowiedziałam.
Podbiegł do mnie i przytulił tak uroczo ,że zapomniałam o tym co dzieje się wokół . Znowu poczułam zapach jego perfum i roztuliłam się w nim. Po chwili spojrzałam mu w oczy i pocałowałam go lekko w policzek. Popatrzył na mnie ze zdziwieniem ,lecz nie odezwał się . Przerażała mnie ta cisza ,lecz nagle poczułam jak jego usta dotykają moich ,a jego ciało wtula się w moje. Byłam miło zaskoczona tym gestem. Wszyscy patrzyli na nas z niedowierzeniem,ale my nie mogliśmy przerwać sobie tej chwili . W końcu to był początek naszego nowego lepszego życia.




_____________________________________________________________________________

I jak się podoba ? 

1 komentarz:

  1. matko.. prześliczny, cudowny, piękny.. IDEALNY! <3

    OdpowiedzUsuń